Doświadczone mamy Canpolu radzą
Swoją poradę chciałabym poświęcić problemowi wnętrostwa u małych chłopców. Okazuje się, że w najbliższym moim otoczeniu są mamy, które borykają się właśnie z tym zagadnieniem u swoich małych synków.
Jak się, zdążyłam zorientować mamy mają często problem ze zdefiniowaniem wnętrostwa. Często wiedzą, że problem jest „wstydliwy” (tj. dotyczy układu rozrodczego ) ale do końca nie wiedzą co z czym i dlaczego…?
Wnętrostwo występuje u ok. 5% noworodków i jest typowa choroba związana z jąderkami maluszka. Polega na tzw. niezstąpieniu ich (może być 1 lub 2) do moszny.
Bardzo ważnyą sprawą jest wiek maluszka i diagnostyka wnętrostwa. Dlaczego? Bo do 1 roku życia u większości chłopców problem samoistnie znika, gdyż dochodzi do samoistnego zstąpienia się jąderka/jąder do moszny. Po 1 roku życia, jeżeli to nie następuje, należy podjąć konkretne kroki, aby problem wyeleminować. Napewno niejedna z Was słyszła dziwne opowieści swoich ciotek, babek, matek o tak zwanym wędrującym jąderku. To właśnie jest wnętrostwo!
Za przyczyny odpowiadające za wnętrostwo uznaje się nadmiar hormonów żeńskich estrogenów lub wadliwą anatomicznie budowę maluszka.
Sposób na zweryfikowanie czy problem dotyczy naszego maluszka jest bardzo prosty. Podczas kąpieli, w wanience ciepłej wody, gdy dziecko jest rozluźnione należy sprawdzić, czy oby dwa jąderka są wyczuwalne w mosznie. Jeżeli nie, należy szybko skontaktować się z lekarzem i podjąć leczenie. Dlaczego? Ponieważ jąderko znajdujące się w brzuszku lub pachwinie narażone jest przecież na urazy. Poza tym przebywa w zbyt wysokiej temperaturze i jego komórki mogą ulegać uszkodzeniu.
Wnętrostwo leczy się zarówno farmakologicznie, jak i chirurgicznie w zależności od stopnia komplikacji zachorowania u maluszka, jednak nie wcześniej niż przed ukończeniem 1 roku życia (z przyczyn, o których pisałam wyżej). O sposobie leczenia jednak ostatecznie zdecyduje lekarz (pediatra/chirurg).
Synek mojej koleżanki miał właśnie taki problem. Dzięki wrodzonej ostrożności i obserwacji uchroniła go przed zbędnym ryzykiem nowotworu lub niepłodności. Szybko zgłosiła się z dzieckiem na badania, a lekarz podjął decyzję o leczeniu chirurgicznym. Dziś, po 6 miesiącach od zabiegu już wszystko jest w porządku. Mały nie skończył jeszcze 2 latek i na pewno nie będzie pamiętał przykrych doświadczeń z siusiakiem.
Musisz się zalogować lub zarejestrować, żeby dodać komentarz.
Created by: OS3 multimedia
Wszystkie materiały drukowane lub elektroniczne w tym projekty, obrazy graficzne, loga, hasła reklamowe i teksty są własnością intelektualną Canpol Sp. z o.o. Publikacja, kopiowanie, najem, użyczanie oraz reprodukcja któregokolwiek z materiałów jest zabroniona i stanowi naruszenie prawa.
Komentarze
Sortuj komentarze: Wyświetlaj: komentarzy na stronę
Ula888
nie słyszałam również o tej chorobie
dodano: 2012-05-16 13:17:17
angela
Pierwsze słysze o takej chorobie. Może nie dociekałam w tym temacie ponieważ mam dziewczynke a nie chłopca. jednak taką porade warto sobie nawet przzzy dziewczynkach przeczytać tak na przyszłość.
dodano: 2012-05-13 22:23:50
natalia204
o czymś takim jeszcze nie czytałam ale to może dlatego że nikt nie uczulił mnie w tym względzie gdyż mam córcię ale faktycznie warte przeczytania artykuł
dodano: 2012-05-12 23:54:55
kulcio
ja szczerze powiem ze o czyms takim nie slyszalam niegdy w zyciu ale mamy co maja chlpocow to porada warta przeczytania
dodano: 2012-05-12 12:06:05
dorotka0000025
wlasnie codzienna obserwacja dziecka moze bardzo pomoc przy zdiagnozowaniu wielu chorob
dodano: 2012-05-10 15:12:20